Informacje
Twórcy
Obsada
Terminy
Opis spektaklu
Spektakl grany w poniższych terminach będzie tłumaczony na język ukraiński (napisy):
21.02.2026 r. | prapremiera | godz. 19:00
22.02.2026 r. | II premiera | godz. 19:00
25.03.2026 r. | godz. 19:00
Jeszcze półtora roku temu Pasza – po prostu nauczyciel: bezpartyjny, pracujący w byle jakiej – ale zawsze – budżetówce, chodził do pracy, a wieczorami i w wakacje dawał korepetycje. Na życie wystarczało, cała reszta mało go obchodziła.
Zeszłej zimy zrobiło się zupełnie źle. Coś się zmieniło w powietrzu, jakby naelektryzowało – wszyscy mówili tylko o polityce i oglądali wiadomości, które po prostu przerażały.
A teraz? Teraz Pasza musi wyciągnąć Małego z internatu. Iść po niego do samego środka piekła.
Domy bez głosów, ulice bez światła, place bez ptaków. Przenikliwe zimno, które czuć mokrą sierścią i cisza, jakby wszyscy wsiedli do nocnego pociągu. Z jednej strony ci, z drugiej tamci, nie wiadomo, kto po czyjej stronie. Trzeba po prostu jak najszybciej wrócić do domu.
Adaptacja głośnej powieści Serhija Żadana to podróż w głąb ludzkiego doświadczenia XXI wieku - historia dojrzewania do odpowiedzialności za słabszych, do własnego zdania, do słuchania, do miłości. Opowieść o tęsknocie za zwykłym życiem, gdzie wszystko jest na swoim miejscu, a poranki są pełne domowych kłopotów. O godności i braku strachu. O wracaniu do siebie.
Patronat: Ambasada Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej | Współpraca: Kultura Enter, Instytut Spraw Obywatelskich, Męski Krąg Łódzkie, Wydawnictwo Czarne
Spektakl dla widzów 15+
Czas trwania spektaklu: ok. 150 minut
Dziękujemy Dyrekcji Teatru Dramatycznego w Warszawie za pomoc i współpracę przy organizacji prób do spektaklu.
Efekty specjalne:
- migające światła
- stroboskop
- dym sceniczny
Treści wrażliwe:
- wulgaryzmy
- nagość
Про виставу
Дати вистав, що будуть супроводжуватися перекладом на українську мову (субтитри):
21.02.2026 p.; Світова прем'єра; год. 19:00
22.02.2026 p.; Друга прем'єра; год. 19:00
25.03.2026 p.; год. 19:00
Ще півтора року тому Павло – звичайний вчитель, безпартійний, який працював у абиякій – але все ж в бюджетній установі – ходив на роботу, a вечором на канікулах займався репетиторством. На життя вистачало, а все інше його мало цікавило. Минулої зими стало зовсім погано. Ніби щось змінилося в повітрі, ніби воно наелектризувалося — всі говорили лише про політику і дивилися новини, які просто жахали. A тепер? Тепер Павло мусить забрати малого з інтернату. Піти по нього в самісіньке пекло. Будинки без голосів, вулиці без світла, площі без пташок. Пронизливий холод, що пахне мокрою собачою шерстю, і тиша, ніби всі сіли на нічний потяг. З одного боку — одні, з іншого — інші, і ніхто не знає, хто на чиєму боці. Треба просто якнайшвидше повернутися додому.
Адаптація гучного роману Сергія Жадана — це подорож у глибину людського досвіду ХХІ століття: історія дорослішання до відповідальності за слабших, до власного переконання, до вміння слухати, до любові. Розповідь про тугу за звичайним життям, у якому все на своєму місці, а ранки сповнені домашніх клопотів. Про гідність і відсутність страху. Про повернення до себе.
Ролях
Ewa Audykowska-Wiśniewska, Agnieszka Skrzypczak, Sambor Czarnota, Mateusz Czwartosz, Krzysztof Wach, Andrzej Wichrowski, Kacper Męcka (гостинно)
Спектакль для глядачів 15+. У виставі використовується ненормативна лексика.
Recenzje
Bohater Żadana nie ogląda telewizji, nie czyta wiadomości, nie bardzo interesujesię czymkolwiek poza prozą swojego życia. Tę bierność i alienację wyczuwa się tu nie tylko dzięki świetnie portretującemu Paszę Samborowi Czarnocie, ale także w dusznej atmosferze przedstawienia i narracji, jaką stosuje Łysak. Wszystko jest tu jakby dziwacznym snem...
W programie spektaklu wydrukowano list Pawła Łysaka do aktorów i aktorek. Zaczyna się on od zdania „To nie jest spektakl o wojnie. To jest spektakl o czasie chaosu". Reżyser podkreśla, że miasto, przez które idą bohaterowie, mogłoby być Donieckiem albo Charkowem, ale równie dobrze Warszawą czy Łodzią. Nie tylko Pasza udaje, że „jeszcze jest normalnie". I to jest mocny powód, dla którego warto było zrobić ten spektakl.
Siła tego spektaklu polega na tym, że czy tego chcemy, czy nie, jesteśmy w nim też aktorami – statystami, którym mgła owija stopy, a wykreowany na scenie chaos wzmacnia dobrze znany niepokój, który już tkwi w nas z powodu dramatycznej sytuacji Ukrainy oraz naszego niefartownego, geopolitycznego i historycznego dziedzictwa. Jesteśmy zakładnikami konformizmu, wygodnej cywilizacji, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić, która może zniknąć jak bańka mydlana, a wtedy codzienność rozsypie się jak domek z kart – jak rutyna Paszy.
Ponury, antywojenny spektakl, który zadaje pytanie o granice człowieczeństwa w obliczu sytuacji ostatecznych. Symboliczna wędrówka do jądra ciemności, podczas której bohater spotyka postacie z horroru i złego snu, głęboko osadzona jest w postapokaliptycznym klimacie...
Niezwykle mocny, sugestywny spektakl, który trzyma za twarz od pierwszej do ostatniej sekundy jego trwania. Rozegrany niczym sen przesiąknięty obrazem wojny, bólu, cierpienia, ale i jej codzienności, która staje się rutyną wtopioną w egzystencję.
„Internat” w łódzkim wydaniu nie pokazuje katastrofy w jej kulminacji, skutku. Pokazuje jej początek, ten moment, kiedy już nie można jej zignorować. Nie pojawia się tu pytanie, czy jesteśmy gotowi na wojnę. Raczej czy jesteśmy gotowi przestać udawać, że nas nie dotyczy.
(...) Należy wspomnieć, że znakomicie dobrana jest cała obsada. A miała przed sobą trudne zadanie: opowiedzieć o okropnościach wojny, nie popadając przy tym w patos lub nadmierną ekspresję czy egzaltację, co udało się osiągnąć. (...) „Internat” to spektakl ważny. Nie tylko dlatego, że używając nowoczesnego języka współczesnego teatru, reżyser mówi nam o dziejącej się tuż za naszą granicą wojnie, ale przede wszystkim z tego powodu, że zmusza widzów do bezpośredniego, zmysłowego doświadczenia chaosu, pogardy i śmierci obecnej w każdej wojnie.
Spektakl "Internat" to róg, w który się zapędza. To przecięcie trzech linii, tej z teatru, tej z filmu i tej z literatury. To linia, która pęka, odsłania szczelinę, w której łatwo utknąć. Widzimy sztuczny dym, stroboskop i muzykę z głośnika, myślimy: wojna. To nie jest kolejny slasher, to horror irl. To horror, codzienne wołanie znad grobu.
Na pierwszy plan wybija się temat dorastania do odpowiedzialności za swoje wybory i za bezpieczeństwo innych, empatii, której wielu brakuje. To bardzo ważne dziś kwestie. Podczas spotkania z publicznością w Jaraczu Żadan bardzo chwalił ten zabieg uniwersalizacji swojej książki.
(...)Scenograf i autor wizualizacji pracowicie i efektownie wykreowali rzeczywistość zdewastowanego przemysłowego miasta, a aktorzy pracowicie je zaludnili. Oddając cześć wszystkim bezradnym, przerażonym, zwykłym ludziom którzy – nie ruszając się z miejsca swojego urodzenia – pewnego dnia obudzili się w koszmarze.(...)