Informacje
Twórcy
Obsada
Terminy
Video
Opis spektaklu
Kto ma prawo mówić w imieniu natury? I co się dzieje, gdy język zwierząt próbuje przebić się przez hałas ludzkich interesów? „Prowadź swój pług przez kości umarłych” – sceniczna adaptacja na podstawie nominowanej do Międzynarodowej Nagrody Bookera powieści Olgi Tokarczuk to thriller ekologiczny i przypowieść o odpowiedzialności i widzialności: o tym, kogo w świecie słychać, a kto wciąż jest systemowo zagłuszany.
W centrum opowieści stoi Janina Duszejko - samotniczka, astrolożka-amatorka, uparta rzeczniczka „braci mniejszych”. Zimowe odludzie, seria zagadkowych zgonów i społeczność, w której łowiecki rytuał miesza się z lokalną polityką, tworzą ramę kryminału. Ale to tylko pierwszy plan. Pod spodem rozgrywa się dramat etyczny: o empatii przekraczającej granice gatunku, o prawie i bezprawiu, które nie zawsze pokrywają się ze sprawiedliwością.
Twórcy i twórczynie spektaklu patrzą na świat oczami Janiny Duszejko i zmieniają utarty podział „ludzie i zwierzęta” na jedno słowo: Istoty. Gdy zmienia się język, zmienia się też to, co wolno - i komu.
Spektakl dla widzów 15+. W spektaklu pojawia się nagość.
Czas trwania spektaklu: 2 godziny i 50 minut (z jedną przerwą)
Recenzje
Reżyserka Lena Frankiewicz i dramaturżka Sandra Szwarc stworzyły udaną adaptację powieści Prowadź swój pług przez kości umarłych Olgi Tokarczuk. (...) Przedstawienie w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi pozostaje wierne pierwowzorowi – zarówno w warstwie fabuły, języka, jak i w rozłożeniu akcentów.
Milena Lisiecka w roli Duszejko wypadła wspaniale, bohaterka Tokarczuk już zawsze będzie miała dla mnie jej twarz.
Aktorsko spektakl należy do Mileny Lisieckiej, nie tylko dlatego, że aktorka jest obecna na scenie przez niemal całe, trzygodzinne przedstawienie. Lisiecka przekonująco gra kobietę z jednej strony bardzo wrażliwą, z drugiej – osobę mocną, stojącą twardo przy swoich poglądach i gotową do czynów kontrowersyjnych. Siła aktorstwa Mileny Lisieckiej oraz moc przesłania spektaklu szczególnie wybrzmiewa w scenie mszy z okazji Hubertusa. Świetnie partnerują jej Andrzej Wichrowski jako Matoga i Mariusz Siudziński w roli Borosa. Większość aktorów gra w Prowadź swój pług… po kilka ról, przy czym wyraźnie zaznaczają swoją obecność Iwona Dróżdż (bardzo dobra w roli Policjantki) oraz Bogusław Suszka (ksiądz Szelest).
„Prowadź swój pług przez kości umarłych" poprzez artystyczną, teatralną interpretację w wykonaniu artystów w Teatrze Jaracza w Łodzi porusza czułe struny w człowieku, uwrażliwia, nie krzyczy w efekcie, chociaż mocnych słów przecież nie brakuje. (...) Owacje na przywitanie wybitnej pisarki i owacje po premierze to świadectwo wrażliwości, dialogu i pragnienia wysłuchania głosów najcichszych.
Reżyserka postawiła na wierną zamysłowi Tokarczuk interpretację powieści. Wierną przede wszystkim ideowo: proekologiczną i prozwierzęcą, przepełnioną empatią do istot pozaludzkich. Adaptacja Sandry Szwarc okazuje się dobrze skrojona i fabularnie spójna. Świadomie prowadzona linia dramaturgiczna sprawia, że spektakl angażuje i nie nuży mimo swojej długości. Twórcy nazwali go thrillerem ekologicznym i słusznie, bo seria tajemniczych zgonów wśród myśliwych staje się fabularną osią przedstawienia.
„Prowadź swój pług...” to mądrze poprowadzone przedstawienie z umiejętnie rozłożonymi akcentami i świetnymi kreacjami aktorskimi (szczególnie Mileny Lisieckiej). To także bardzo udana inscenizacja, w której plan bezkresnej natury kontrastowo łączy się z kameralnością ludzkich pomieszczeń i nowoczesnymi technologiami. Wszystko razem tworzy spójny obraz świata, który potrafi być mroczny i wzbudzać respekt, ale właśnie dlatego jest tak pociągająco piękny.
W łódzkim „Jaraczu” trzygodzinne, świetne widowisko. uczta dla oczu, pokarm dla umysłu i poruszenie w sercu. Czy potrzeba czegoś więcej? Nie. Nie potrzeba. Lubię teatr, który stawia pytania. Nie dając odpowiedzi namawia do szukania ich we własnym zakresie.
To historia o granicach moralności i o tym, kto ma prawo osądzać – genialnie skonstruowana i bardzo przewrotnie ukazana przez Tokarczuk. A przez Teatr im. Jaracza oddana w formie poruszającego, konsekwentnego przedstawienia, pełnego sugestywnego i obrazowego języka.
Choć spektakl nie stara się na nowo wymyślić prozy Tokarczuk, to wciąż oferuje żywy kontakt ze świetną literaturą, na który po prostu patrzy się z dużą przyjemnością. Nastrój rozpięty jest między mrocznymi scenami zbrodni, przez metafizyczny namysł nad istotą bycia człowiekiem, po humor, którego kulminacją jest fantastyczna scena imprezy na „Balu grzybiarza".
Milena Lisiecka powinna figurować na okładkach wznowień powieści Olgi Tokarczuk jako wcielenie głów ekologicznych wołań na, nomen omen, puszczy, sprawnie klejąca tak zwaną słuszną wymowę z akcją, humorem i z pewną melancholią. Była idealną Duszejko: pyskatą, żarliwą i jednocześnie trzeźwo przytomną, literacką, rzekłbym mocarną. A przy tym przekonującą w swoim afekcie do poezji Williama Blake'a równie mocno jak w miłości do zwierząt.
Spektakl Leny Frankiewicz w Teatrze Jaracza pokazuje, że proza Olgi Tokarczuk może dobrze zabrzmieć na scenie. Adaptacja „Prowadź swój pług przez kości umarłych” działa tu nie tylko jako kryminalna historia, lecz także jako opowieść o przemocy, wspólnocie i mrocznej relacji człowieka z naturą.(...) Milena Lisiecka znakomicie wypada jako Duszejko – ze swoją bezpośredniością, ale też z charakterystycznym cytowaniem Blake’a. (...) Bardzo dobra jest również Sara Lityńska jako Dobra Nowina, sprzedawczyni z ekstrawaganckiego butiku, a także Paweł Paczesny w roli Dyzia. (...)